Mikael Ishak w piątkowym meczu z Zagłębiem Lubin był jednym z najjaśniejszych punktów Lecha Poznań. Szwed zanotował swoje premierowe trafienie dla Kolejorza i tym samym powtórzył historię największych napastników klubu w XXI wieku.
Odkrywamy kolejne karty naszej jedenastki Stranieri Dekady. Tym razem przechodzimy do ataku. Gdy dyrektorem sportowym Lecha Poznań był Marek Pogorzelczyk, to w Poznaniu nie można było narzekać na brak napastników z wysokiej półki. To za jego kadencji do Stolicy Wielkopolski trafiło dwóch późniejszych królów strzelców Ekstraklasy. Pierwszy z nich, Robert Lewandowski, wczoraj wygrał Ligę Mistrzów. Drugi z nich to z kolei właśnie Artjoms Rudnevs.
W społeczności, zwłaszcza tej kibicowskiej czasem po prostu aż chce się o coś pokłócić. A skoro drużyna, z którą się sympatyzuje, gra dobrze, takiego punktu zaczepienia należy szukać gdzieś indziej. I fani Lecha Poznań znaleźli go w... trzecim komplecie strojów Kolejorza na zbliżający się sezon. Moim zdaniem, jednak trochę niesłusznie.