
Jakub Rzeźniczak w miniony piątek wywołał w Internecie sporą burzę po tym, jak przyznał, że prędzej podawałby piłki lub sprzątał kible, niż zagrał w Lechu Poznań. I choć szczerze wątpię, że będzie miał kiedykolwiek taki dylemat (i to raczej przez pryzmat braku zainteresowaniu ze strony Kolejorza, nie zaś szeroko pojętego przemysłu toaletowego), to najbardziej razi w tym wszystkim sposób wypowiedzi byłego zawodnika Legii Warszawa. Ten należy uznać za skandaliczny.