
Przychodził do Lecha z łatką piłkarza o sporych umiejętnościach, ale rzekomo dość imprezowym stylu bycia. Tymczasem Mihai Radut okazał się jednym z najbardziej nijakich zawodników, którzy przewinęli się przez Bułgarską w ostatnich latach. Nic więc dziwnego, że Rumun być może już zimą rozstanie się z poznańskim zespołem. Poważnie zainteresowane jest nim ponoć Dinamo Bukareszt.